Wymagające dwa tygodnie Igora Polaka: Lekcja pokory na Mugello i progres w Moście
4 sierpnia 2026

Wymagające dwa tygodnie Igora Polaka: Lekcja pokory na Mugello i progres w Moście

Rzeszów / Most - Ostatnie tygodnie były niezwykle intensywne dla młodego rzeszowskiego kierowcy, Igora Polaka. Reprezentant zespołu Maffi Racing zaliczył dwa starty w prestiżowych seriach Formuły 4, mierząc się z legendarnymi torami i niezwykle silną konkurencją. Weekendy wyścigowe na włoskim Mugello (Italian F4 Championship) oraz czeskim Moście (F4 CEZ) dostarczyły skrajnych emocji, ale przede wszystkim bezcennego doświadczenia w pierwszym pełnym sezonie startów Igora w bolidach jednomiejscowych.

Mugello: Zderzenie z elitą i cenna lekcja

Wizyta na torze Autodromo Internazionale del Mugello w ramach włoskich mistrzostw F4 była dla Igora Polaka jednym z najtrudniejszych wyzwań w dotychczasowej karierze. Włoska seria uważana jest za najsilniejszą na świecie, a lista startowa pękała w szwach - zgłoszono blisko 40 kierowców z całego globu.

Dla debiutanta z Polski kluczem do sukcesu była szybka adaptacja do technicznego i niezwykle szybkiego toru. Niestety, w tak licznej i wyrównanej stawce, margines błędu jest zerowy. Podczas sesji kwalifikacyjnych Igor Polak dwoił się i troił, starając się złożyć idealne okrążenie na mokrej nawierzchni, jednak ostatecznie zabrakło cennych ułamków sekund. W efekcie, Polak nie zdołał zakwalifikować się do ścisłego wyścigu finałowego, w którym startuje ograniczona liczba najszybszych zawodników weekendu.

Choć brak awansu do finału był dla młodego kierowcy bolesnym doświadczeniem, zespół Maffi Racing podkreśla, że na tym etapie rozwoju najważniejsze są przejechane kilometry i analiza błędów. Starty w wyścigach kwalifikacyjnych (tzw. heats) pozwoliły Igorowi na bezpośrednią walkę koło w koło z czołówką i lepsze zrozumienie dynamiki bolidu Tatuus F4-T421 w trudnych warunkach.

Igor Polak podczas GP Mugello
Igor Polak podczas GP Mugello

Most: Szybka rehabilitacja i solidne punkty

Zaledwie trzy dni po trudach we Włoszech, Igor Polak i ekipa Maffi Racing zameldowali się na Autodromie Most, by rywalizować w kolejnej rundzie F4 Central European Zone. Czeski tor, znany ze swojej technicznej i krętej konfiguracji, stanowił zupełnie inne wyzwanie.

Reprezentant Polski pokazał w ten weekend ogromną determinację i odporność psychiczną w weekend zdominowany przez liczne wypadki, przerywane wyścigi i sędziowskie kontrowersje. Weekend rozpoczął się obiecująco: w sesji kwalifikacyjnej Polak uzyskał czas 1:34.527, co dało mu solidną, 12. pozycję startową w licznej, ponad 30-osobowej stawce. Zapowiadało to zaciętą walkę o czołowe lokaty.

Prawdziwa próba przyszła jednak wraz ze startem wyścigów. Rywalizacja obfitowała w incydenty, które wielokrotnie wymuszały wyjazdy samochodu bezpieczeństwa oraz wywieszanie czerwonych flag. W drugim wyścigu weekendu (Race 2) Igor Polak, mimo chaosu na torze, zdołał dowieźć bolid Tatuus T-421 do mety na 13. pozycji, z niewielką stratą do lidera. Trzeci wyścig (Race 3) zakończył na 18. miejscu, wypadając z trasy w końcówce wyścigu.

Kulminacyjnym punktem był wyścig finałowy (Race 4). Sam wyścig był maratonem chaosu, trwającym ze względu na przerwy blisko półtorej godziny. Widzowie byli świadkami przerażających wypadków, które Igor Polak zdołał ominąć dzięki zimnej krwi i precyzyjnej jeździe. Choć oficjalne wyniki zaliczają Polakowi 15. lokatę, ukończenie tak morderczego wyścigu, w którym aż 6 kierowców nie zostało sklasyfikowanych, jest sukcesem. Wysoki stopień trudności finału potwierdza fakt, że był to "wyścig o przetrwanie".

Darek Pachut wspiera w Moście

Wyjątkowym wsparciem dla młodego kierowcy w ten trudny weekend był Darek Pachut, który od piątku był obecny w boksie Maffi Racing. Pachut aktywnie pomagał Igorowi w przygotowaniach fizycznych i mentalnych, dbając o koncentrację kierowcy przed chaotycznymi startami.

Igor Polak (kierowca Maffi Racing, #5):

To był bez dwóch zdań najtrudniejszy weekend w tym sezonie. Chaos w Moście był nie do opisania. W finałowym wyścigu działy się rzeczy, których nie widać w transmisjach telewizyjnych - wypadki były niesamowite, a momentami wręcz przerażające. Cieszę się, że mimo crasha w jednym z wcześniejszych biegów, udało mi się awansować do finału i ukończyć ten morderczy, trwający półtorej godziny wyścig. Tempo wyścigowe było bardzo dobre, co pokazałem m.in. w Race 4. Wielkie dzięki dla całego zespołu Maffi Racing za ciężką pracę oraz dla Darka Pachuta, którego wsparcie w boksie było w ten weekend nieocenione”.

Podsumowanie i historyczna pozycja Maffi Racing

Intensywny dwumecz na Mugello i w Moście był dla Igora Polaka przyspieszonym kursem wyścigowego rzemiosła. Mimo trudności w Czechach, wywozi z Mostu cenne punkty do klasyfikacji generalnej i doświadczenie, które pomoże mu w dalszym rozwoju. W klasyfikacji generalnej sezonu (provisional) Polak zajmuje 25. pozycję z 17 punktami, a w klasyfikacji debiutantów (Rookie) plasuje się na solidnym, 9. miejscu.

Co kluczowe dla zespołu, dzięki spójnej jeździe Igora i świetnym wynikom jego zespołowego kolegi Davida Walthera, zespół Maffi Racing zajmuje rewelacyjne, 2. miejsce w klasyfikacji zespołowej F4 CEZ, ustępując jedynie potężnemu Jenzer Motorsport.

Zespół Maffi Racing i Igor Polak nie zwalniają tempa. Zdobyte doświadczenie i zebrane dane zostaną teraz poddane wnikliwej analizie, aby jeszcze lepiej przygotować się do kolejnych startów. Celem pozostaje regularna walka o czołowe lokaty w F4 CEZ oraz dalszy rozwój i utrzymanie pozycji wicelidera w klasyfikacji zespołowej.